Reaktory z wycofywanych ze służby okrętów wojennych mogą żyć dłużej niż same jednostki i pracować jeszcze długo dla pochłaniających ogromne ilości energii centrów danych zaprojektowanych do szkolenia i utrzymania systemów AI.

    Portal Econews opublikował artykuł o planach wykorzystania wojskowych reaktorów jądrowych z wycofywanych ze służby okrętów do zasilania centrów danych sztucznej inteligencji.

    Nowe życie reaktorów z lotniskowców i okrętów podwodnych

    Firma HGP Intelligent Energy z Teksasu zwróciła się do Departamentu Energii o zgodę na podłączenie dwóch wycofanych z eksploatacji reaktorów marynarki wojennej USA do centrum danych dla sztucznej inteligencji w Oak Ridge National Laboratory w Tennessee, planowanego na 450 do 520 megawatów stałej mocy. Jeśli projekt zostanie zatwierdzony w ramach programu Genesis Mission, uruchomionego za prezydentury Donalda Trumpa, będzie to pierwsze cywilne ponowne wykorzystanie reaktorów marynarki wojennej.

    CZYTAJ TEŻ: Zbyt dobra pamięć AI: potężny problem prawny dla budowniczych AI

    CZYTAJ TEŻ: Sztuczna inteligencja czyta w snach

    Firma upatrzyła do swoich planów rewitalizacji reaktory zasilające wcześniej tzw. superlotniskowce klasy Nimitz oraz okręty podwodne klasy Los Angeles. Reaktory na okręty wojenne były projektowane z  myślą o tym, żeby zasilać okręty wojenne przez lata bez konieczności wymiany paliwa, w przypadku USS Nimitz to np. 20 lat bez konieczności wymiany paliwa oraz 50 lat cyklu życia. Pierwszy z serii, USS Nimitz, oddany został do służby w 1975 roku i jego wycofanie ze służby jest planowane w tym roku. Powstało 10 okrętów tej klasy, o wyporności ponad 100 tys. ton, które są wyposażone w dwa reaktory wodne ciśnieniowe (PWR) A4W, o mocy termicznej 500 MW każdy, które odpowiadają produkcji 240 MWe. Także coraz więcej atomowych okrętów podwodnych klasy Los Angeles, z której pierwsza jednostka weszła do służby w marynarce amerykańskiej w 1972 r., jest wycofywanych ze służby; w linii pozostaje ich jeszcze 26, co stanowi połowę floty szybkich okrętów podwodnych USA. Reaktory S6G napędzają dwie turbiny o mocy 26 MW, ale produkują łącznie ponad 150 MW energii cieplnej.

    Niezawodne i czyste źródło energii

    Reaktory zamiast zostać rozebrane w celu utylizacji, mogłyby być przeniesione na teren federalny w Oak Ridge i umieszczone w nowych obiektach cywilnych. Agencja Energii planuje tam budowę centrów danych AI z własnym zasilaniem, a propozycja HGP Intelligent Energy jest jedną z ofert. Razem obie jednostki mogłyby działać nieprzerwanie na poziomie wystarczającym dla kilkuset tysięcy gospodarstw domowych.

    Koszt konwersji jest szacowany od 1 do 4 milionów dolarów za megawat, co daje łączną kwotę wydatków rzędu 1,8–2,1 miliarda dolarów. Pierwsza faza konwersji mogłaby zostać uruchomiona do 2029 roku, jeśli pozwolenia i finansowanie zostaną uzyskane na czas. Zwolennicy twierdzą, że jest to porównywalne z wieloma nowymi projektami jądrowymi i obniża koszty demontażu jednostek morskich w federalnym składowisku odpadów Hanford.

    HGP Intelligent Energy proponuje również dzielenie się przychodami z rządem federalnym po uruchomieniu obiektu oraz utworzenie funduszu na późniejszy demontaż reaktorów. Środki te pomogłyby pokryć koszty związane z zarządzaniem zużytym paliwem i rozbiórką bloków po ich ostatecznym wyłączeniu.

    Zwolennicy planu wskazują, że flota Stanów Zjednoczonych eksploatowała ponad sto reaktorów pokładowych przez ponad pięćdziesiąt lat bez poważnych awarii. Instalacje te  mogą nadal działać niezawodnie, jeśli będą starannie konserwowane.