Jarosław Królewski, prezes Wisły Kraków i założyciel Synerise, wystąpił z Davos z jednoznacznym wezwaniem do prezydenta i premiera: Polska musi natychmiast zainwestować w narodową infrastrukturę sztucznej inteligencji. Jego apel, wygłoszony z pozycji Young Global Leader 2025, nie jest kolejnym biznesowym postulatem.

    To strategiczna rekomendacja, która ma zabezpieczyć suwerenność technologiczną kraju i zatrzymać talenty, zamiast wysyłać je do centrów decyzyjnych globalnych korporacji.

    Dlaczego teraz

    Jarosław Królewski, właściciel Synerise oraz Wisły Kraków argumentuje, że debaty w Davos potwierdziły jedną rzecz: infrastruktura obliczeniowa staje się nową podstawą potęgi gospodarczej i bezpieczeństwa. W obliczu rosnącej dominacji technologicznej zewnętrznych graczy oraz narastających zagrożeń cybernetycznych, Polska nie może polegać wyłącznie na rozproszonych grantach czy symbolicznych konsorcjach. Potrzebna jest skala: centra danych, moc obliczeniowa i suwerenność sprzętowa, które będą własnością państwa i działać będą jako fundament dla krajowego ekosystemu AI.

    Każde państwo członkowskie UE powinno utworzyć krajową gigafabrykę AI. Musi to być obowiązek niepodlegający negocjacjom. Nie kolejne symboliczne konsorcjum. Nie samozadowolenie z powodu kilku miliardów euro rozdzielonych między garstkę krajów, po czym następuje trzyletnia rywalizacja o niepewnym wyniku – podkreśla w swoim apelu Jarosław Królewski. – To musi być obowiązek, a nie opcja. – dodaje.

    Narodowa gigafabryka AI jako model

    Koncepcja Królewskiego zakłada, że każdy kraj UE powinien stworzyć obowiązkową narodową gigafabrykę AI – państwową warstwę infrastrukturalną obejmującą centra danych, zasoby energetyczne i kontrolę nad sprzętem. Warstwa aplikacyjna miałaby pozostać otwarta dla nauki, startupów i biznesu, co ma zapewnić konkurencję i innowacje przy jednoczesnym dostępie do najwyższej klasy zasobów. Kluczowym elementem jest też interoperacyjna, europejska sieć AI z obowiązkowym protokołem komunikacyjnym, umożliwiającym automatyczną wymianę mocy obliczeniowej w sytuacjach kryzysowych.

    CZYTAJ TEŻ: TOP 50 dostawców AI w Polsce – kto tworzy przyszłość biznesu

    CZYTAJ TEŻ: Jak generatywna AI redefiniuje cyberzagrożenia w 2026 roku: kluczowe trendy i ryzyka dla firm

    Podział ról i mechanizmy rynkowe

    Propozycja rozdziela odpowiedzialności: państwo odpowiada za infrastrukturę i bezpieczeństwo, sektor prywatny za tworzenie modeli i usług. Taki model ma zapobiec monopolizacji dostępu do mocy obliczeniowej przez największe firmy i umożliwić mniejszym graczom komercjalizację rozwiązań. W praktyce wymaga to jasnych ram regulacyjnych, mechanizmów finansowania, partnerstw publiczno‑prywatnych oraz polityki energetycznej, która zapewni stabilne i zielone źródła zasilania dla centrów danych.

    Kapitał ludzki jako przewaga konkurencyjna

    Królewski podkreśla, że największym atutem Polski są ludzie – inżynierowie, naukowcy i specjaliści AI pracujący dziś dla globalnych korporacji. Bez infrastruktury ich praca wzmacnia konkurentów. Narodowa gigafabryka miałaby zatrzymać talenty, stworzyć warunki do rozwoju rodzimych modeli językowych i systemów zgodnych z europejskimi wartościami oraz przepisami o ochronie danych. To inwestycja w długoterminową konkurencyjność i odporność gospodarczą.

    Wezwanie do decyzji

    Apel kończy się wezwaniem: „To jest nasz czas. Nie zmarnujmy go.” Królewski nie proponuje debaty, lecz działania – szybkie decyzje strategiczne, budżetowe i legislacyjne. Realizacja wymaga odwagi politycznej i współpracy ponad podziałami, bo stawka to nie tylko rozwój technologiczny, lecz bezpieczeństwo ekonomiczne i narodowe. Polska może stać się regionalnym liderem AI, jeśli przekształci potencjał intelektualny w infrastrukturę i konkretne projekty.

    Sztuczna inteligencja nie jest projektem badawczym. Jest podstawą przyszłego wzrostu gospodarczego, bezpieczeństwa i suwerenności – podkreśla Królewski. – Nie ma tu nic do dyskusji. Debata ma sens tylko wtedy, gdy wiele stron może mieć rację. To absolutne minimum, które należy zapewnić – kończy swój apel Królewski.