W świecie technologii AI, gdzie giganci tacy jak Microsoft i Google rywalizują o dominację, pojawiły się doniesienia sugerujące, że Microsoft Copilot – flagowy asystent AI zintegrowany z ekosystemem Microsoftu – okazał się rozczarowaniem. Jednocześnie Google rozwija funkcje w przeglądarce Chrome, które pozwalają AI na aktywne przejmowanie kontroli nad zadaniami użytkownika. Czy Copilot to faktyczna porażka, a Google staje się pierwszym wyborem? Przeanalizowaliśmy najnowsze dane, raporty i opinie, aby zweryfikować te twierdzenia.
Jeśli przejrzeć tegoroczne doniesienia, a szczególnie te z ostatniego miesiąca, Copilot boryka się z poważnymi problemami adopcji i bezpieczeństwa. Nie jest jednak aż tak całkowitą klęską. Z kolei Chrome ewoluuje w kierunku „agentycznego” narzędzia, co faktycznie może dać Google przewagę w codziennym użytkowaniu AI.
Problemy Microsoft Copilot: Błędy bezpieczeństwa i niska adopcja
Microsoft Copilot, wprowadzony jako wszechstronny asystent AI w narzędziach takich jak Office, Windows i Teams, miał rewolucjonizować pracę biurową. Jednak ostatnie miesiące przyniosły falę krytyki. W lutym 2026 roku ujawniono poważny błąd, który pozwolił Copilotowi na dostęp i podsumowywanie poufnych e-maili, mimo etykiet wrażliwości i polityk zapobiegania utracie danych (DLP). Microsoft potwierdził, że błąd (oznaczony jako CW1226324) dotknął folderów „Draft” i „Sent Items” w Outlooku, i to już po raz drugi w ciągu ośmiu miesięcy. Firma wdrożyła poprawkę na początku lutego, podkreślając, że nie doszło do nieautoryzowanego dostępu do danych, ale incydent podważył zaufanie do narzędzia, zwłaszcza w sektorach regulowanych jak opieka zdrowotna (np. brytyjski NHS zgłosił problem jako INC46740412).
Krytyka nie kończy się na bezpieczeństwie. Raport Wall Street Journal z lutego 2026 roku wskazuje na „duże problemy” z Copilotem, w tym słabą wydajność, brak realnej wartości biznesowej i presję wewnętrzną na adopcję mimo niskiego ROI. Użytkownicy skarżą się, że narzędzie generuje treści wymagające edycji, jest irytujące i kosztowne – subskrypcja to dodatkowe opłaty w ramach Microsoft 365. Na platformie X (dawniej Twitter) opinie są podobne: „Copilot to porażka, irytujący i niechciany”, pisze David Linthicum, ekspert od chmury. Inni użytkownicy, jak ITronn, nazywają go „subtelną porażką”, zwłaszcza w kontekście nominacji nowej CEO Xbox z zespołu CoreAI, odpowiedzialnego za Copilot.
Badania Microsoft Research z lutego 2026 roku pokazują, że AI jak Copilot słabo radzi sobie z długimi rozmowami – boty tracą kontekst, nie korygują błędów i zbyt wcześnie zakładają założenia. Na Reddit i Hacker News dyskusje podkreślają, że „nikt nie chce kupować kiepskich produktów AI Microsoftu”, a wzrost Google w AI zaczyna przewyższać Copilot. Mimo to, Copilot nie jest całkowitą porażką – jest używany w milionach organizacji, a Microsoft inwestuje miliardy w rozwój. Jednak problemy z adopcją (np. tylko 30% użytkowników regularnie korzysta) sugerują, że narzędzie nie spełniło oczekiwań.
Google Chrome: AI przejmuje kontrolę nad przeglądaniem
Wbrew tym problemom Microsoftu, Google dynamicznie rozwija AI w swojej przeglądarce Chrome. Na początku 2026 roku wprowadzono funkcje oparte na modelu Gemini 3, w tym „Auto Browse” – agentyczne narzędzie, które pozwala AI na autonomiczne nawigowanie po sieci i wykonywanie zadań za użytkownika. Gemini w Chrome działa jako stały panel boczny, rozumiejący kontekst otwartych kart, wypełniający formularze, planujący podróże czy porównujący produkty. Na przykład, AI może znaleźć czas lotu z e-maila, sprawdzić szczegóły w Google Flights i napisać wiadomość do znajomych – wszystko bez przełączania kart.
Funkcja Auto Browse to krok w kierunku „przeglądarki pierwszej AI”, gdzie użytkownik deleguje zadania, ale zachowuje kontrolę – wrażliwe akcje (jak zakupy) wymagają potwierdzenia. Dostępna początkowo w USA dla subskrybentów Google AI Pro i Ultra, funkcja automatyzuje rutynowe czynności, takie jak rezerwacje czy zarządzanie subskrypcjami. Google podkreśla bezpieczeństwo: użytkownik może wstrzymać AI, kontrolować dostęp i kasować historię. W testach Wired, Auto Browse radzi sobie z zakupami czy planowaniem, choć nie zawsze idealnie, więc wymaga nadzoru.
Inne funkcje, jak integracja z Google Workspace Studio, pozwalają na tworzenie niestandardowych agentów AI bez kodowania, automatyzując złożone procesy (workflow). To sprawia, że Chrome staje się „aktywnym narzędziem”, przejmującym inicjatywę, co kontrastuje z bardziej pasywnym Copilotem.

żródło: mashable.com
Google Chrome unveils Gemini-powered auto-browsing feature | Mashable
Porównanie: Czy Google wygrywa wyścig AI?
Ogółem, twierdzenia, że Copilot to porażka, są częściowo prawdziwe – narzędzie to boryka się z błędami, powszechnym wrażeniem „jakby mocno obniżonej inteligencji”, niską adopcją i krytyką użytkowników, co osłabia pozycję Microsoftu. Jednak Microsoft nadal dominuje w enterprise, a inwestycje w AI (np. partnerstwo z OpenAI) dają nadzieję na poprawę. Z drugiej strony, Google Chrome z Gemini oferuje bardziej proaktywne doświadczenie, co może uczynić go „pierwszym wyborem” dla codziennych użytkowników. Jak zauważa Economic Times, Chrome staje się „przeglądarką pierwszej AI”, automatyzującą zadania z zachowaniem kontroli użytkownika.
W kontekście daty 25 lutego 2026, rywalizacja się zaostrza. Microsoft musi szybko naprawić reputację Copilota, podczas gdy Google buduje ekosystem, w którym AI nie tylko pomaga, ale działa samodzielnie. Dla konsumentów to dobra wiadomość – więcej innowacji, ale też potrzeba czujności wobec prywatności i błędów AI.
CZYTAJ TEŻ: Adaptacje AI przynosiły dotąd fiasko. Wnioski dla Polski z porażek światowej szpicy wdrożeń
CZYTAJ TEŻ: Chińskie AI rzuca rękawicę Google’owi. DeepSeek kontra DeepMind, czyli chiński Sputnik w AI

