Czy Polska ma jeszcze szansę odegrać znaczącą rolę w europejskiej gospodarce AI?Zdecydowanie tak. Wymaga to jednak skoordynowanego wysiłku – pisze Tomasz Czechowicz, partner zarządzający MCI Capital
Globalna rewolucja AI stała się dziś głównym motorem wzrostu zarówno dla największych spółek technologicznych, jak i całego rynku kapitałowego. Od premiery ChatGPT wartość rynkowa liderów branży rosła w tempie bezprecedensowym – nVidia zwiększyła kapitalizację o ponad 1000%, Meta o ponad 500%, a Alphabet i Amazon o ponad 100%. Równocześnie obserwujemy historycznie wysokie inwestycje w infrastrukturę obliczeniową. W tym roku globalny CAPEX na centra danych i moce GPU może sięgnąć 500 mld USD, a w kolejnym zbliżyć się nawet do poziomu 1 bln USD.
Na tym tle polski ekosystem AI rozwija się znacznie wol niej. Poza nielicznymi firmami, które już zdobyły pozycję na rynkach międzynarodowych oraz spektakularnym wejściem Wordware do grona globalnych innowatorów, większość krajowych twórców technologii i integratorów AI rośnie w tempie umiarkowanym, nadal wyraźnie poniżej globalnych benchmarków.
Źródeł tego zjawiska jest kilka, lecz najważniejsze pozostaje ograniczone otwarcie dużych polskich przedsiębiorstw na współpracę z innowatorami na wczesnym etapie. Firmy rzadko podejmują ryzyko testowania prototypów AI, czekając, aż rozwiązania zostaną sprawdzone przez
podmioty z rynków bardziej dojrzałych – przede wszystkim w Europie Zachodniej i USA. W efekcie młodzi innowatorzy kierują uwagę poza kraj, a lokalni praktycy tracą szansę na zbudowanie przewag konkurencyjnych, które mogłyby ich wyróżnić na arenie międzynarodowej. Na szczęście istnieje grupa świadomych Praktyków AI – jak np. Profitroom, Baselinker, Allegro, Welyo, czy polskie spółki z sektora e-commerce lub edukacyjnego – które wyznaczają trendy i osiągają sukcesy na arenie międzynarodowej. Jako MCI cieszymy się, że mamy okazję wspierać kapitałowo i merytorycznie część z tych spółek
Polska dysponuje światowej klasy talentami – dowodem jest choćby powstanie modelu Bielik, który jakościowo przewyższa globalne LLM w językach europejskich
CZYTAJ TEŻ: Wnioski z Raportu AI Driven dla gospodarki
CZYTAJ TEŻ: Polska musi zbudować cyfrową suwerenność i odporność – co to dokładnie znaczy?
Drugim istotnym ograniczeniem pozostaje wciąż niewielka dostępność kapitału, którym dysponują fundusze typu Venture Capital oraz Private Equity. MCI Capital, które rozwinęło największy portfel PE spółek technologicznych w CEE o wartości EUR 650 mln i w ostatnich latach zbudowało głębokie kompetencje w zakresie AI jest w stanie wspierać w transformacji cyfrowej i AI jedynie kilkanaście spółek jednocześnie. Podobnie wygląda sytuacja z innymi funduszami, co w skali całego rynku przekłada się na EUR 500-600 mln kapitału, który lokalne fundusze mogą zainwestować każdego roku. Z drugiej strony, ambitne projekty AI potrzebują wielomilionowego zaplecza, by dopracować produkt do poziomu wymaganego przez globalnych użytkowników.
Trzecim kluczowym wyzwaniem jest infrastruktura. Polska dysponuje światowej klasy talentami – dowodem jest choćby powstanie modelu Bielik, który jakościowo przewyższa globalne LLM w językach europejskich. Brakuje jednak zasobów pozwalających takie projekty skalować. W kraju funkcjonuje dziś jedynie jeden komercyjny, relatywnie niewielki klaster GPU o wartości
ok. 100 mln PLN – to inwestycja nieporównywalna z poziomami obecnymi w USA czy Europie Zachodniej.
Czy Polska ma jeszcze szansę odegrać znaczącą rolę w europejskiej gospodarce AI?
Zdecydowanie tak. Wymaga to jednak skoordynowanego wysiłku – po stronie dużych firm, funduszy kapitałowych oraz operatorów infrastruktury. Jeśli te trzy grupy zbudują wspólny impuls rozwojowy, Polska może stać się jednym z najbardziej sprzyjających środowisk dla rozwoju AI w Europie.
TOMASZ CZECHOWICZ
partner zarządzający MCI Capital
*Tekst pochodzi z Raportu TOP AI Driven Companies 2025

