Unia Europejska odchodzi od swojej pierwotnej wizji budowy pięciu jednakowo potężnych centrów danych dla sztucznej inteligencji. Zamiast tego, wspólne przedsięwzięcie EuroHPC JU ogłosiło model dwuetapowy, zakładający powstanie czterech mniejszych i trzech większych obiektów budowanych etapami.

    Nowa struktura stanowi znaczące odejście od zapowiedzi przewodniczącej Komisji Europejskiej, Ursuli von der Leyen, z lutego 2025 roku. Pierwotny plan zakładał przeznaczenie 20 miliardów euro na budowę do pięciu „gigafabryk” AI, z których każda miała być wyposażona w około 100 tysięcy zaawansowanych procesorów.

    Jak poinformował Euractiv, w pierwszej fazie UE zainwestowałaby 100 mln euro w mniejsze ośrodki i 200 mln euro w większe. Zgodnie z prezentacją przedstawioną we wtorek rządy krajów, w których powstaną gigafabryki, zapewnią finansowanie w tej samej wysokości. Polski wiceminister cyfryzacji, Dariusz Standerski, potwierdził, że finansowanie będzie wypłacane w dwóch fazach – w 2028 i 2030 roku. Harmonogram ten budzi krytykę, gdyż oznacza, że wsparcie finansowe trafi do projektów lata po tym, jak infrastruktura będzie najbardziej potrzebna.

    Problemy z finansami

    Inicjatywa boryka się jednak z problemami: spadkiem zainteresowania, opóźnieniem terminów i brakiem finansowania.  Liczba potencjalnych wykonawców skurczyła się z około 70 firm do zaledwie 10 spodziewanych oferentów. Co najmniej dwa konsorcja rozważają wycofanie się z projektu ze względu na zmniejszenie jego skali. Formalne ogłoszenie przetargów spodziewane jest latem 2026 roku, co stanowi kolejne opóźnienie względem pierwotnie zakładanego końca 2025 roku.

    Bezpośredni wkład UE to około 4,1 miliarda euro w formie dotacji, przy czym taka sama kwota ma pochodzić od państw członkowskich, a aż 65% kosztów mają pokryć inwestorzy prywatni.

    Chociaż finansowanie pierwszego etapu zostało już zapewnione, realizacja drugiego etapu będzie zależała od przyznania przez UE środków w ramach kolejnego wieloletniego budżetu, nad którym obecnie negocjują stolice państw członkowskich i Parlament.

    Jeśli partnerzy prywatni wniosą dodatkowe dwie trzecie całkowitych kosztów budowy, pierwszy etap pozwoliłby wówczas „zmobilizować” łącznie 6 mld euro, zgodnie z obliczeniami serwisu Euractiv. Do tej puli można by dodać kolejne 24 mld euro, gdyby środki te zostały przyznane z przyszłego budżetu UE.

    Co dalej z europejską cyfrową suwerennością?

    Eksperc ostrzegają, że Europie brakuje infrastruktury dla centrów danych AI, co może prowadzić do odpływu innowacyjnego biznesu do Stanów Zjednoczonych i Chin. W wyścigu o technologiczną suwerenność bierze udział m.in. francuskie konsorcjum AION (prowadzone przez Scaleway), które planuje budowę obiektu o wartości 10 mld dolarów, dysponującego mocą obliczeniową odpowiadającą ponad 288 tys. kart Nvidia H100.

    Budowa pierwszej unijnej gigafabryki ma rozpocząć się w 2027 roku.

    CZYTAJ TEŻ: Jak wdrożyć AI w małej firmie? 5 gotowych scenariuszy dla oszczędności

    CZYTAJ TEŻ: Czy AI zabierze pracę? Zawody przyszłości i nowe kompetencje