Wobec rosnącej autonomii sztucznej inteligencji i upowszechnienia rozwiązań agentowych, Microsoft planuje fundamentalną zmianę w modelu licencjonowania oprogramowania korporacyjnego.
Czy korporacja z Redmond planuje przejście od tradycyjnego naliczania „od użytkownika” do modelu „od agenta AI” (per agent)?
Zmiana paradygmatu: od narzędzi dla użytkowników do infrastruktury dla agentów
Występując w podcaście Dwarkesha Patela, Satya Nadella mówił, że jego firma ewoluuje z pozycji firmy dostarczającej narzędzia dla użytkowników końcowych w dostawcę infrastruktury, która wspiera agentów AI zdolnych do samodzielnego wykonywania pracy i podejmowania decyzji.
Obecnie kluczowy produkt firmy dla przedsiębiorstw, Microsoft 365 Copilot, jest sprzedawany jako płatny dodatek w cenie 30 USD za użytkownika miesięcznie (przy rozliczeniu rocznym) i wymaga posiadania kwalifikującej się licencji Microsoft 365 (np. E3/E5 lub Business Plan). Istnieją również plany dla mniejszych firm i konsumentów, takie jak Copilot Pro za 20 USD miesięcznie.
Jednak Satya Nadella twierdzi, że nowa warstwa infrastruktury dla agentów AI, która obejmuje zasoby obliczeniowe, kontrolę bezpieczeństwa, warstwy tożsamości i systemy obserwacji – będzie rosła szybciej niż liczba użytkowników ludzkich.
Microsoft już wprowadził model „pay-as-you-go” (płatność za faktyczne użycie) dla agentów AI, w którym firmy płacą za konkretną pracę wykonaną przez agentów, a nie za stanowiska lub loginy. Taki model, oparty na zużyciu (np. cena za tokeny), jest również preferowany przez ponad połowę organizacji pytanych w badaniach dotyczących rozwiązań agentowych, co wskazuje choćby raport Capgemini.
Celem Microsoftu jest więc budowanie agentów AI, którzy działają jak wykwalifikowani specjaliści w ramach narzędzi firmy. Takim przykładem byłby agent Excela zaprojektowany do bycia analitykiem z wbudowaną wiedzą o korzystaniu z narzędzi.
Ewolucja ekosystemu AI
Microsoft aktywnie rozbudowuje ekosystem produktów zorientowanych na agentów, co potwierdziła między innymi konferencja dla architektów i deweloperów Build 2025.
Firma zaprezentowała autonomiczne, „agentowe” ulepszenia Copilot AI. Na przykład, GitHub wprowadził agenta do kodowania osadzonego w Copilot, który może autonomicznie naprawiać błędy, dodawać funkcje i poprawiać dokumentację analizując bazy kodu.
Ponadto, Microsoft promuje Model Context Protocol (MCP) jako otwarty protokół, który ma umożliwić modelom AI dostęp do danych i narzędzi w środowiskach biznesowych i deweloperskich. CTO Kevin Scott przedstawił wizję „sieci agentowej” (agentic web), w której autonomiczni agenci współpracują za pomocą MCP, działającego jako protokół interoperacyjności w stylu HTTP dla AI.
Wprowadzono Windows AI Foundry (ewolucja Copilot Runtime) jako ujednoliconą platformę do optymalizacji i wdrażania modeli AI lokalnie na Windows i macOS. Ponadto Microsoft wykorzystuje platformę Azure AI Foundry, oferując na przykład zarządzany dostęp do modeli Grok 3 i Grok 3 mini Elona Muska.
Biorą? Nie biorą? Wezmą?
Przy swej ambitnej strategii, Microsoft napotyka trudności. Raporty, jak winsomemarketing.com, wskazują, że sprzedaż platform AI agentowych Microsoftu (takich jak Azure Foundry) nie spełniła początkowych oczekiwań. Mniej niż 20 proc. sprzedawców w jednej z jednostek w USA osiągnęło cel 50 proc. wzrostu dla Azure Foundry (wcześniej Azure AI Studio – platforma dla deweloperów) . Zdaniem analityków, sugeruje to, że popyt przedsiębiorstw na platformy do budowania własnych agentów AI nie rośnie tak, jak przewidywał Microsoft.
Z perspektywy przedsiębiorstw, platformy infrastrukturalne, takie jak Azure Foundry, wymagają znaczących inwestycji w implementację, zasoby inżynierskie, przebudowę przepływu pracy i ciągłe zarządzanie zmianą.
Wiele przedsiębiorstw woli więc gotowe produkty SaaS z wbudowanymi funkcjami AI niż samodzielne stawanie się deweloperami AI. Badania pokazują, że firmy wciąż nie mają jasnej wizji, jak AI rozwiąże ich problemy poza podstawowymi chatbotami generatywnymi.
Użytkownicy powątpiewają odnośnie jakości, wskazując, że implementacja Copilot w produktach Microsoftu bywa płytka, a jej funkcje są „minimalnie użyteczne” w porównaniu z konkurencją, co sugeruje skupienie się na ilości, a nie jakości.
Być może więc, zanim więc agenci AI staną się kluczowymi „klientami” Microsoftu, wymagającymi własnych licencji i infrastruktury, pozostają nimi firmy, które są ostrożne w przeznaczaniu dużych budżetów na platformy do budowania własnych agentów.
CZYTAJ TEŻ: AI: pomocnik Świętego Mikołaja, który wywraca stolik
CZYTAJ TEŻ: Wieczny Niedźwiedź ostrzega: bańka AI to powtórka z dotcomów, tylko gorsza

